Piszę ten artykuł, aby nieco odsłonić wam mój punkt widzenia i uświadomić, że pisanie tekstów piosenek, wierszy czy czegokolwiek to nie przedstawianie swoich opinii na temat świata. Pisząc tekst, kieruję się głównie emocjami. W życiu realnym kierowanie się wyłącznie emocjami to samozagłada.
Weźmy pod lupę moje buntownicze teksty uderzające w system i w struktury, które budzą gniew. Władcy świata, którzy często wymyślają absurdy systemu, uprzykrzając przeciętnym ludziom życie. Wyzysk, nierówności społeczne, krzywda ludzka, krzywda zwierząt czy krzywda po prostu słabszych. Teksty pisane są pod wpływem wywołanego impulsu, przeczytaniu czegoś bądź obejrzeniu. Czasem są to również moje osobiste doświadczenia, które w jakiś sposób uruchomiły we mnie odruchy emocjonalne, które następnie przelewam na papier. Chcę jednak wyraźnie zaznaczyć: emocje w codziennym życiu, choć potrzebne i żałuję, że nie uczą o nich w szkole, potrafią również być szkodliwe.
I teraz przejdźmy do drugiej części, w której przedstawię wam rzeczywisty punkt widzenia dojrzałej osoby, a przynajmniej tak mi się wydaje. Oczywiście będę nieco uogólniać i upraszczać, gdyż artykuł musiałby zamienić się w książkę, aby wszystko dokładnie wyjaśnić. Ja przedstawiam wyłącznie swoją „rozkminę” na temat świata, w jakim żyjemy.
Państwo, władza i jej struktury. Prawo, podatki, jednym słowem system. Kształtował się na przestrzeni wielu pokoleń. Jeśli cofniemy się do czasów, kiedy struktury te nie istniały, możemy zauważyć coś, o czym w zasadzie się nie mówi. Otóż odwieczne walki plemion, niezależnie od regionu świata. Ludzie ci walczyli na śmierć i życie przez wieki. Powody były różne, ale fakt jest taki, że jeśli plemię nie było wystarczająco silne, aby się obronić, padało ofiarą innych. Plemiona zawierały więc sojusze i łączyły swoje siły. Jedne po to, by najeżdżać inne. Drugie po to, by się bronić. Księstwa, królestwa i wszelkie struktury, które kształtowały się na przestrzeni setek lat, ustanawiały prawo, granice. Budowały wojska, kształtowały coraz bardziej skomplikowane prawo, podatki. Czasami owe prawo było mniej bądź bardziej sprawiedliwe, ale trzeba przyznać, że bez wdrożenia tych wszystkich rozwiązań do dziś tkwilibyśmy w jakimś zawieszeniu. Paradoksalnie to właśnie te daniny, nakazy i zmuszanie ludzi do pewnych rzeczy pozwoliły na finansowanie armii, która zapewniała, że ciągłość osadnictwa przetrwa. Gwarantowały ciągłość i rozwój kulturowy przekazywany z pokolenia na pokolenie. Może to dziwne, ale wyobraźmy sobie wioskę, która leżała w strukturach jakiegoś królestwa. Załóżmy, że władca był tyranem, a podatki tak dociskały ludzi, że sami ledwo mogli godnie żyć. Dla nas niewyobrażalne, ale musimy powiedzieć jedną rzecz bardzo jasno. Istnieje bowiem ogromne prawdopodobieństwo, że gdyby nie ten tyran król, który potrafił rządzić królestwem, ta wioska zniknęłaby z pamięci świata na zawsze. Wystarczyłby jeden brutalny najazd zorganizowanego wroga. Warto zainteresować się choćby tematem epidemii czarnej śmierci na terenach Europy, aby uświadomić sobie, jak potężną mocą jest dobrze zorganizowane państwo, królestwo. Oczywiście w kontekście Polski. (Kazimierz Wielki nie walczył świadomie z epidemią, ale decyzje, które podejmował wcześniej, stworzyły struktury państwa mniej podatne na katastrofalne skutki czarnej śmierci, co sprawiło, że ziemie polskie ucierpiały znacznie mniej niż Europa Zachodnia) Jest wiele przykładów w historii, gdzie paradoksalnie to właśnie ten chory system pozwolił nam znaleźć się w miejscu, w jakim znajdujemy się obecnie. Jest wiele rzeczy, które nie podobają mi się w obecnym systemie. Korupcja, bezmyślne trwonienie pieniędzy, przywileje, kolesiostwo i brak działania w interesie narodu. Nie oznacza to jednak, że uważam, że trzeba obalić system, bo państwo w chaosie staje się łatwym celem. I choć dawne dzieje minęły, to mentalność ludzka już mniej. Pożądanie władzy, chciwość i wiele innych cech, które znane są ludzkości od zarania dziejów, niszczą i dają nam poczucie niesprawiedliwości. Polska nie jest idealna, ale istnieje, jest piękna. Póki co jeszcze nikt nie wymyślił nic lepszego. Oczywiście istnieją osoby, które uważają, że wymyśliły, ale póki co trzymajmy się ziemi. System nie jest idealny, ale to dzięki niemu siedzę i piszę ten tekst. W ciepłym domu, bez obaw, że ktoś wtargnie mi do domu, aby skrzywdzić mnie czy moją rodzinę. Możemy się z wieloma rzeczami nie zgadzać, dożyliśmy czasów, że możemy to nawet powiedzieć na głos, co przez znacznie większy czas istnienia ludzkości nie było takie oczywiste. Czy to oznacza, że trzeba odpuścić, spuścić wzrok i akceptować rzeczy, które nam się nie podobają? Oczywiście, że nie. Można zmieniać ten świat i wciąż się da, ale trzeba to robić w cywilizowany sposób. Czasy, kiedy można było skrzyknąć kilka wiosek i najechać inne, aby wyrżnąć wszystkich w pień tylko dlatego, żeby coś osiągnąć bądź udowodnić swoją rację, na szczęście minęły. System nie jest idealny. Polityka, władza, wyzysk, faworyzacja, kolesiostwo i wiele innych problemów wciąż istnieje. Czy kiedykolwiek znikną? Osobiście w to nie wierzę. Już nie. Ale wierzę, że każdy z nas ma wpływ na to, co się dzieje wokół niego. Wokół jego najbliższego otoczenia i warto się na tym skupić. Choćbyś nie wiem jak bardzo chciał, nie zatrzymasz wojny na Bliskim Wschodzie. Największy wpływ masz na to, co dzieje się w twoim sercu. Na to, czy choć próbujesz uczyć się być kimś lepszym. Kimś, kto coraz bardziej rozumie samego siebie. Kimś, kto daje ciepło tym, którym powinien, i nie marnuje czasu dla tych, którzy nie dotarli jeszcze do miejsca, aby ten czas dla nich marnować. Moi drodzy, jakkolwiek to brzmi, życie nie jest czarno-białe. Moje poglądy również nie są czarno-białe. Są skomplikowane i wielu rzeczy zwyczajnie nie rozumiem. Z wieloma kwestiami się również zgadzam bądź nie zgadzam. Analizuję życie, studiuję siebie. Pokornie idę przez ten świat, wyrzucając swoje emocje w eter internetu za pomocą pieśni. Nie jestem od was ani mądrzejsza, ani lepsza. Jestem człowiekiem, który wielu rzeczy nie wie i pewnie nigdy się nie dowie. Nie patrzę na to w kategoriach czy to dobrze, czy źle, bo to bez sensu. Nie potrzebuję opinii innych, aby wiedzieć, co myśleć, co czuć. Ale też mam świadomość, że warto słuchać, czytać, obserwować i wyciągać własne wnioski. Na przykład dziś, 31 grudnia, więc większość ludzi szykuje się właśnie do świętowania Nowego Roku. A ja siedzę i piszę ten tekst, ponieważ ja mam taką potrzebę i o nią dbam. Tyle. Nie ma tu nic więcej, a zarazem jest aż tyle. I to w zasadzie tyle. Właśnie z tym chciałam wejść w nowy rok.
Emocje, poglądy a realia wspólczesnego świata
Odczyt wykorzystuje syntezator mowy wbudowany w Twoją przeglądarkę lub system. Dostępne głosy i ich jakość mogą się różnić w zależności od urządzenia i przeglądarki.
105
Przy Ognisku
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpalić pierwszą iskrę.